Reklama

Najnowsze wiadomości

Aktualności11 września 201414:55

Tu były sypialnie, tam stała wielka choinka... Spotkanie byłych wychowanków domu dziecka w Krowiarkach

Tu były sypialnie, tam stała wielka choinka... Spotkanie byłych wychowanków domu dziecka w Krowiarkach - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama
Pietrowice Wielkie:

Każdy ich krok i spojrzenie przywraca wspomnienia, a starym murom przywraca dawną świetność. Znów słychać tu gwar, śmiech dzieci, głos nauczycieli, nauki polonistki – pani Mercik, wezwanie na obiad, froterowanie podłóg. – To było piękne dzieciństwo – mówią wychowankowie byłego domu dziecka, jaki po wojnie działał w pałacu w Krowiarkach.

Dziś spotkali się po raz trzeci, po kilkudziesięciu latach. Przywieźli zdjęcia, wspomnienia, stare albumy. Z pietyzmem stawiali każdy krok na zakurzonych, zniszczonych podłogach, do oczu napływały im łzy, a głos wiązł w gardle, gdy wspominali dzieciństwo spędzone w domu dziecka. Jeszcze raz przeszli po ruinach, które niegdyś były ich domem, zaglądali ze śmiechem w dziurki od klucza, powtarzali czynności, jakie wykonywali, bo należały do ich obowiązków. – Tu były sypialnie chłopców, na tej scenie odbywały się próby chóru, a tu, widzi pani, stała choinka. Przechodziła aż na następne piętro przez otwór w suficie. Były na niej prawdziwe świeczki na takich klipsach, a my biegaliśmy po schodach i z wierzchołka podkradaliśmy cukierki – wspominają pani Irka, pan Roman Stark – organizator spotkania oraz jego siostra.

W Krowiarkach spotkało się dziś 18 wychowanków. – To roczniki od 1939 do 1948 – mówi pan Roman, Pan Józef Solich pokazuje stare zdjęcie ojca, Austriaka, który wraz z żoną go adoptował. Opowiadając, jak zobaczył swoich nowych rodziców, nie potrafi powstrzymać wzruszenia. Pani Irena z bijącym sercem wchodzi do Sali Białej. – Jak to teraz wygląda… - załamuje ręce widząc zniszczone ściany i sufity, opiera się o rusztowanie podtrzymujące strop. Z koleżanką wspomina, jak dzieciaki wydostawały się przez okno i po gzymsie przechodziły do drugiego pokoju. Tych wspomnień starczy na kilka grubych tomów – mówią.

- Tutaj mieszkały dzieci różnych narodowości, cygańskiej, austriackiej, niemieckiej, nawet koreańskiej. Nierzadko było tak, że w czasie wojny musiały chwycić za broń, na swoim sumieniu mają ofiary – dodaje pan Roman. – To były trudne dzieci, a pierwszy człowiek, który tu był dyrektorem, nie poradził sobie z tym zadaniem. Jego następca stawił czoła zadaniu. Zorganizował nam piękny byt – mówi. – Najlepsze dzieciństwo, jakie każdy z nas mógł mieć w tym czasie, nie mając rodziny – wspominają wszyscy obecni na spotkaniu.

Poniżej zdjęcia oraz w plikach dźwiękowych do odsłuchania wypowiedzi dawnych mieszkańców starego pałacu w Krowiarkach.

Autor: Kamila Besz, [email protected]

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Posłuchaj

Komentarze (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Spółdzielnia Mieszkaniowa
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 06.02.2026
5 lutego 202621:01

Nasz Racibórz 06.02.2026

Nasz Racibórz 30.01.2026
29 stycznia 202621:33

Nasz Racibórz 30.01.2026

Nasz Racibórz 23.01.2026
22 stycznia 202619:18

Nasz Racibórz 23.01.2026

Nasz Racibórz 16.01.2026
15 stycznia 202616:52

Nasz Racibórz 16.01.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.