Reklama

Najnowsze wiadomości

Aktualności15 stycznia 201308:18

50 lat temu przysięgali sobie miłość i wierność

50 lat temu przysięgali sobie miłość i wierność - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama
Krzanowice:

Trzynaście par świętowało dziś w pensjonacie Moravia w Krzanowicach Złote Gody. - Wasza droga małżeństwa to 50 lat wspólnego rozwiązywania problemów, prowadzenia domu, wychowywania dzieci, to wspólne radości, szczęście, ale też smutki i troski. Życzę państwu w tym szczególnym dniu szczęścia i zdrowia na kolejne lata - powiedział burmistrz Manfred Abrahamczyk.

- Gratuluję wszystkim parom tak wspaniałego jubileuszu. Życzę pomyślności, zdrowia i szczęścia na dalsze lata Waszego wspólnego życia - dodał burmistrz.

Złote Gody świętowali:

Ingrid i Bernard Sichma
Znali się od czasów szkolnych. Potem znajomość przerodziła się w miłość. Pan Bernard pracował na kopalni, pani Ingrid zajmowała się domem i gospodarstwem. Mają 4 dzieci, 10 wnucząt i 1 prawnuka. - W małżeństwie potrzebna jest przede wszystkim tolerancja. Nie można też za długo żyć w złości, po każdym sporze wraca miłość - powiedziała pani Sichma.

Marta i Józef Dluhosz
- Poznaliśmy się na drodze - przyznali z uśmiechem małżonkowie. Pan Józef był piekarzem, pani Marta zajmowała się domem. Mają dwoje dzieci, 1 wnuczkę i 1 prawnuczkę.

Magdalena i Rudolf Dluhosch
- Nasza wspólna droga życia zaczęła się od tego, że spotkaliśmy się na zabawie - powiedzieli państwo Dluhosch. Przez całe życie wspólnie prowadzili piekarnię.

Anna i Jerzy Piela
- Poznaliśmy się na weselu brata męża - powiedziała pani Anna. Pan Jerzy pracował jako murarz, pani Anna zajmowała się domem. Doczekali się dwójki dzieci - syna i córki. Mają dwóch wnuków, 2 wnuczki i 2 prawnuków.

Aniela i Franciszek Kosira
- Chodziliśmy na zabawy do okolicznych wiosek, do Borucina i Pietraszyna. Na jednej z takich imprez się poznaliśmy - powiedział pan Franciszek. - Powiedziałem wtedy: "Ta albo żadna inna". Udało się. Był to najlepszy wybór jakiego mogłem dokonać - dodał pan Kosira. Państwo Kosira doczekali się trójki dzieci.

Józefa i Alfred Otawa
- Poznaliśmy się tyle lat temu, że już nie pamiętamy dokładnie jak to było - powiedzieli z uśmiechem państwo Otawa. Pan Alfred pracował na kopalni i w gospodarstwie rolnym, pani Józefa zajmowała się domem. Mają jedną córkę i troje wnucząt.

Regina i Marian Grabowski
- Męża poznałam na takim luźnym koleżeńskim spotkaniu - powiedziała nam pani Regina. Pan Marian był zawodowym żołnierzem, pani Regina pracowała w sklepie. Mają dwie córki i pięcioro wnucząt.

Krystyna i Józef Krais
- Chodziliśmy do tej samej klasy, potem zwykła znajomość przerodziła się w uczucie i związek - powiedzieli małżonkowie. Pan Józef był zawodowym cieślą, pani Krystyna pracowała w magazynie w szpitalu.

Anna i Gerard Stoczek
- Poznałam męża kiedy przyszedł do naszego domu z bratem szwagra. Od razu wpadł mi w oko - powiedziała z uśmiechem pani Stoczek. Pan Gerard pracował jako murarz, pani Anna zajmowała się domem. Mają dwoje dzieci, syna i córkę oraz dwie wnuczki.

Renata i Franciszek Niewiera
- Nasze pierwsze spotkanie miało miejsce na zabawie - mówili małżonkowie. Pan Franciszek na początku pracował jako górnik, potem zajął się gospodarstwem. Mają czwórkę dzieci i sześcioro wnucząt. - Praca i dzieci łączą. W związku ważne jest też przebaczanie - powiedziała pani Renata.

Maria i Franciszek Jureczka
Państwo Jureczka zapoznali się na zabawie. Doczekali się trzech synów, 4 wnuczek i 1 wnuka. - Prawnuczka jest w drodze – powiedziała z uśmiechem pani Maria. Jaka jest ich recepta na udany związek? - Trzeba umieć żyć w zgodzie – przyznają jubilaci.

Agnieszka i Alfred Sternisko
- Moja żona pochodzi z Pietraszyna, tam też na zabawie ją zapoznałem. Była to miłość od pierwszego wejrzenia – powiedział pan Alfred. Pani Agnieszka zajmowała się gospodarstwem, a jej mąż najpierw pracował w Raciborzu w zakładzie energetycznym i w betoniarni, a potem wspólnie z żoną zajmował się gospodarstwem. Mają czterech synów, czterech wnuków i 2 wnuczki. - W małżeństwie ważna jest miłość, zrozumienie i ustępliwość – powiedział pan Alfred.

Krystyna i Józef Juzek
Państwo Juzek, to kolejna para, która poznała się na zabawie tanecznej. - W małżeństwie najważniejsze jest wzajemne wsparcie i pomaganie sobie, wtedy, kiedy zajdzie taka potrzeba – wyjaśnił pan Józef. Pani Krystyna i pan Józef doczekali się trzech córek, dwóch wnuków i trzech wnuczek, a także 1 prawnuka i 1 prawnuczki.

Sisi

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Zobacz film z RTK

Komentarze (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 03.04.2026
2 kwietnia 202610:21

Nasz Racibórz 03.04.2026

Nasz Racibórz 27.03.2026
26 marca 202608:40

Nasz Racibórz 27.03.2026

Nasz Racibórz 20.03.2026
19 marca 202623:37

Nasz Racibórz 20.03.2026

Nasz Racibórz 13.03.2026
12 marca 202617:46

Nasz Racibórz 13.03.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.