Reklama

Najnowsze wiadomości

Aktualności8 grudnia 201110:12

11 par świętowało w Pietrowicach Wielkich

11 par świętowało w Pietrowicach Wielkich - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama
Pietrowice Wielkie:

11 par świętowało w Pietrowicach Wielkich Złote Gody. Przeżyli razem 50 lat. Poznawali się na zabawach, w pracy, mieszkając po sąsiedzku czy na spektaklu. Jaka jest według nich recepta na długoletni związek? - Dużo miłości, ufności, zgody, a czasami to przeciąg w uszach trzeba mieć - usłyszeliśmy od jubilatów.

- Gdy 50 lat temu wstępowaliście w związek małżeński, towarzyszyły wam uśmiechnięte twarze krewnych, przyjaciół. Zastanawialiście się, jak to wasze życie będzie wyglądało... - mówił do świętujących par wójt gminy Pietrowice Wielkie Andrzej Wawrzynek, który wręczył medale przyznane małżonkom przez prezydenta RP.

Dla jubilatów przygotowano również poczęstunek i program artystyczny, o który zadbali uczniowie ZSP w Krowiarkach. W przygotowaniu pomogła im nauczycielka - Monika Łyczko.


Pary świętujące Złote Gody:

Maria i Stanisław Dłubaczowie z Krowiarek:

- Poznaliśmy się na zabawie w miasteczku na Dolnym Śląsku. Pochodzimy z gór, a tu przyjechaliśmy za pracą 34 lata temu - wspominali jubilaci. Pracowali w SHR w Krowiarkach. Mają 6 dzieci i 5 wnucząt. - Zgoda i przebaczenie są w małżeństwie najważniejsze - stwierdzili zgodnie.

Weronika i Wilibald Fojcikowie z Pietrowic Wielkich:

Ich życiowe drogi splotły się na spektaklu wystawianym w Pietrowicach Wielkich. - Mąż był wtedy w Służbie Polsce. Na spektaklu zauważył, że byłam niska i nic nie widziałam, i ustąpił mi miejsce. Tak to się zaczęło - opowiadała pani Weronika, która od 16 roku życia pracowała w Jedności w Pietrowicach Wielkich. Pan Wilibald natomiast 44 lata zatrudniony był w ZEW-ie. Mają 2 córki i 4 wnuczki. - Żeby przeżyć wspólnie długie lata, czasami trzeba mieć przeciąg w uszach i ustąpić. Bez tego się nie da - śmiali się świętujący małżonkowie.

Cecylia i Jerzy Labudowie z Żerdzin:
Pierwsze wspólne kroki stawiali w tańcu, bowiem poznali się na zabawie w Cyprzanowie. - Wybudowaliśmy razem dom w Żerdzinach. Mamy 3 synów i 6 wnucząt - mówili jubilaci. - Te 50 lat przeleciało jak biczem strzelił - przyznaje pani Cecylia, która pracowała w Kietrzu, w Pluszu. Małżonek natomiast 40 lat zatrudniony był w Pollenie. - By związek był trwały, nie może zabraknąć miłości z obu stron. Naszą siłą jest też rodzina - zdradzili państwo Labudowie.

Józefa i Stanisław Kurzejowie z Kornic:
Taneczna zabawa połączyła Józefę i Stanisława. - Poznaliśmy się na zabawie w Makowie - wspominali. - Mąż był na przepustce wojskowej - dodaje pani Józefa, która zatrudniona była w RSP w Kornicach. Pan Stanisław natomiast pracował w GS Baborów. Mają 3 dzieci i 9 wnucząt. - Trzeba żyć razem, nie obok siebie - radzili świętujący.

Maria i Józef Marcinkowie z Pietrowic Wielkich:

- Jesteśmy z jednej wioski, a bliżej poznaliśmy się na prywatce sylwestrowej - wspominali jubilaci. - Razem prowadziliśmy gospodarstwo - dodali. Mają 4 dzieci i 12 wnucząt. - Trzeba się szanować i pomagać wzajemnie sobie - wskazali na sekret udanego małżeństwa.

Joanna i Rudolf Miketa z Samborowic:
Zaczęło się od naprawy rynny w domu, przy której pomógł pan Rudolf, a skończyło się na ślubnym kobiercu. Pani Joanna pracowała w sprawności, a jej mąż był piekarzem, a później zatrudniony był w Rafako. Mają 2 synów, 5 wnucząt. - Zrozumienie i wybaczenie są ważne w związku - stwierdzili.

Marta i Ryszard Muszalowie z Żerdzin:
- Poznaliśmy się w Pawłowie, na zabawie sportowej - wspominali świętujący. Pani Marta była nauczycielką w Makowie, pan Ryszard - krawcem w Jedności Pietrowice. Mają 4 dzieci i 6 wnucząt. - Mniej gadać, więcej robić - doradzili państwo Muszalowie.

Joanna i Józef Piechaczkowie z Pawłowa:
Pani Joanna pochodzi z Lubomi, pan Józef z Pawłowa. Poznali się na odpustowej zabawie w Pawłowie. Jubilatka pracowała w biurze, jej mąż jako szklarz w spółdzielni wielobranżowej. Mają 2 dzieci, 3 wnucząt. - Miłość cały czas nam towarzyszy - zdradzili.

Władysława i Zygmunt Rzepielowie z Pietrowic Wielkich:
Praca połączyła Władysławę i Zygmunta. - Pracowaliśmy w jednym zakładzie, w PGRze. Żona wpadła mi w oko, bo była bardzo ładna - wspominał jubilat. Mają 2 dzieci i 2 wnucząt. - Jeden drugiemu musi umieć w małżeństwie ustąpić - zdradzili receptę na długoletni związek.

Alicja i Rudolf Weinerowie z Pietrowic Wielkich:

- Blisko siebie mieszkaliśmy i się zakochaliśmy - mówili z uśmiechem świętujący, którzy pochwalić mogą się 2 dzieci i 2 wnucząt. Pan Rudolf pracował jako krawiec, pani Alicja zajmowała się domem. - W małżeństwie nie zawsze świeci słońce, trzeba umieć sobie przebaczać - przyznali.

Róża i Józef Wolnikowie z Cyprzanowa:
Poznali się na zabawie w Samborowicach, a dom postawili sobie w Cyprzanowie. Pan Józef 40 lat przepracował w Azotach w Kędzierzynie, a pani Róża zatrudniona była w RSP Cyprzanów. Mają 2 córki i 4 wnucząt. - Dużo miłości, zgody i ufności to recepta na udany związek - podpowiadali.

JaGA

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Tagi:

Komentarze (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 17.07.2026
17 lipca 202610:19

Nasz Racibórz 17.07.2026

Nasz Racibórz 10.07.2026
10 lipca 202619:50

Nasz Racibórz 10.07.2026

Nasz Racibórz 03.07.2026
2 lipca 202619:22

Nasz Racibórz 03.07.2026

Nasz Racibórz 26.06.2026
25 czerwca 202620:19

Nasz Racibórz 26.06.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.