Pietrowice Wielkie nie chcą być dzielnicą Raciborza. Będzie referendum w sprawie praw miejskich

Trzy godziny trwało dziś, 21.10., spotkanie władz gminy z mieszkańcami w sprawie praw miejskich dla Pietrowic Wielkich. Wójt Adam Wajda odpowiadał na pytania, mówił o skutkach depopulacji i konieczności przeprowadzenia reformy administracyjnej. Nie wszystkich przekonał do pomysłu, ale niemal wszyscy uznali, że najlepiej, jeśli mieszkańcy będą mogli wypowiedzieć się anonimowo. Przez aklamację przyjęto pomysł przeprowadzenia referendum.
Prawa miejskie oznaczałyby, że liczące niewiele ponad 2000 mieszkańców Pietrowice Wielkie stałyby się miastem, podobnie jak sąsiedni Kietrz, Krzanowice, Kuźnia Raciborska czy najmłodsze miasto w naszym regionie, czyli Branice. Burmistrz Branic Sebastian Baca był zresztą dziś w Pietrowicach Wielkich i na przykładzie swojej gminy zapewniał, że warto. Zastrzegł, że mieszkańcy Pietrowic Wielkich mają wypowiedzieć się sami.
Mieszkańcy nie chcą zaś ankiet opisanych imieniem i nazwiskiem, lecz anonimowości. Taką daje referendum. Wójt przystał na propozycję, a spośród głosów, aby przeprowadzić je przy okazji wyborów samorządowych w 2029 r. lub z początkiem przyszłego roku, przeważyła ta druga opcja. Przewidywany termin to wiosna 2027 r. Na dziś nie wiadomo, kto będzie głosował – czy cała gmina, czy też mieszkańcy sołectwa Pietrowice Wielkie. To zależy od interpretacji przepisów przez wojewodę śląskiego. Ważne referendum i jego wynik byłyby wiążące.
Czas do organizacji referendum urząd ma spożytkować na kampanię informacyjną oraz przygotowanie odpowiedzi na pytania. A te dotyczyły planu przestrzennego czy funkcjonowania gospodarstw rolnych. Nie brakowało głosów sceptycznych co do pomysłu, krytyki za złą komunikację z mieszkańcami, choć przeważała opinia, że mieszkańcy potrzebują więcej danych, by wyrobić sobie opinię.
Wójt zapewniał, że nadanie Pietrowicom Wielkim praw miejskich nie przyniesie większych obciążeń podatkowych, nie wzrosną nakłady na utrzymanie samorządu, a nauczyciele nie utracą dodatków. Mówił, że zmiana ma ułatwić pozyskiwanie terenów pod ważne społecznie inwestycje i budownictwo jednorodzinne, umożliwić zdobywanie środków pomocowych na zadania (nowe programowanie mocno ogranicza rozwój terenów wiejskich), a także wzmocnić pozycję gminy w kontekście nieuchronnej reformy administracyjnej i tworzenia większych ośrodków. Chodzi bardziej o zielone światło do rozwoju i przestrzeń dla młodego pokolenia.
Czego jeszcze obawiają się Pietrowice Wielkie? Wójt Adam Wajda powiedział wprost, że nie można wykluczyć, iż wyludniający się Racibórz będzie chciał przyłączyć sąsiadów, powołując się na przykład Opola i Dobrzenia Wielkiego, który nie chciał być przyłączony do stolicy Opolszczyzny, a mimo to decyzja zapadła. – Gdybym był prezydentem Raciborza, o to właśnie bym zabiegał – dodał.
Nikt nie podważał, że Pietrowice Wielkie mocno się ostatnio rozwijają, ale podkreślano, że mieszkańcy muszą odpowiednio wcześniej wiedzieć o zamiarach władz i mieć możliwość ich opiniowania, by nie było tak jak z wiatrakami czy niedoszłą asfalciarnią w Kornicach.
Sołtyska Pietrowic Wielkich Ewa Okrent nie kryła na koniec spoktania żalu, przypominając, że kiedy przychodzi działać społecznie, to chętnych wśród mieszkańców brakuje, ale kiedy jest okazja do krytyki, głosów pojawia się sporo.
Zapis całego spotkania na wideo.






















































![Rock w starym zamku i miejsca nawiedzone dawnego Raciborza [ZAPROSZENIE] Rock w starym zamku i miejsca nawiedzone dawnego Raciborza [ZAPROSZENIE] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl](photos/_thumbs/mini_1792490915staryzamek-.jpg)





























Komentarze (0)
Dodaj komentarz