Reklama

Najnowsze wiadomości

Aktualności6 października 202623:30

Jak nie teraz, to kiedy? Po co Pietrowicom Wielkim prawa miejskie?

Jak nie teraz, to kiedy? Po co Pietrowicom Wielkim prawa miejskie? - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama
Pietrowice Wielkie:

Prawa miejskie nie są nagrodą za liczbę mieszkańców ani zmianą szyldu na urzędzie. W przypadku Pietrowic Wielkich mogą być próbą wykorzystania momentu, w którym wiejska gmina dysponuje wyjątkowo silnym impulsem gospodarczym i jednocześnie musi myśleć o tym, jak zachować swój potencjał w czasach demograficznego kurczenia się samorządów. Pytanie nie brzmi więc tylko: „po co nam miasto?”. Równie zasadne jest inne: „jeżeli nie teraz, to kiedy?”.

Pietrowice Wielkie znalazły się w sytuacji, której trudno szukać w wielu innych gminach tej wielkości. W Kornicach powstał jeden z największych zakładów produkcyjnych w regionie. Aglomeracja Eko-Okien, w której codziennie pracują tysiące osób, zajmuje obszar porównywalny z zabudowaną częścią Pietrowic Wielkich. Sama skala przedsięwzięcia zapoczątkowanego przez Mateusza Kłoska pokazuje, jak bardzo w ciągu kilkunastu lat zmieniło się gospodarcze znaczenie tego miejsca.

Przez lata gigant z Kornic korzystał ze zwolnień podatkowych. Dziś przedsiębiorstwo jest dla samorządu źródłem istotnych wpływów podatkowych. To daje Pietrowicom Wielkim możliwości inwestycyjne, których wiele innych gmin może im pozazdrościć.

I te pieniądze są coraz bardziej widoczne w przestrzeni publicznej. Przejęte od Eko-Okien nowoczesne przedszkole, nowy żłobek, modernizowane szkoły, boiska i place zabaw, infrastruktura związana z jeździectwem, scalone grunty rolne, ścieżki rowerowe, modernizacja (wspólnie ze Starostwem Powiatowym) układu komunikacyjnego w rejonie Kornic, szykowana budowa centrum sportu (ze wsparciem unijnym) czy przygotowywanie nowych terenów pod budownictwo jednorodzinne – wszystkie te działania wpisują się w jeden podstawowy cel: stworzenie warunków, w których młodzi mieszkańcy będą chcieli tutaj zostać, a osoby z zewnątrz będą chciały się tutaj osiedlić.

To właśnie przez ten pryzmat trzeba patrzeć na pomysł nadania Pietrowicom Wielkim praw miejskich.

Od 1 do 30 października 2026 roku mieszkańcy całej gminy mogą wziąć udział w konsultacjach społecznych dotyczących nadania miejscowości Pietrowice Wielkie statusu miasta. Sama gmina podkreśla, że nie chodzi wyłącznie o nazwę czy zmianę statusu administracyjnego, ale o rozmowę o tym, jak Pietrowice mają wyglądać za 10, 20 czy 30 lat.

Wokół pomysłu pojawiły się pytania dotyczące przede wszystkim praktycznych konsekwencji. Czy burmistrz będzie zarabiał więcej? Czy wzrosną diety radnych? Czy podrożeją podatki, woda, ścieki albo odpady? Czy zmieni się zatrudnienie w urzędzie? Czy rolnicy stracą dopłaty? Czy nadal będzie można prowadzić działalność rolniczą?

Odpowiedzi przedstawione przez gminę są jednoznaczne: samo nadanie praw miejskich nie powoduje automatycznej podwyżki wynagrodzenia burmistrza (zastąpi wójta), diet radnych, podatków, cen wody i ścieków czy opłat za odpady. Nie oznacza również końca rolnictwa ani automatycznej utraty dopłat. Nauczyciele nie stracą dodatków wiejskich.

To jednak są przede wszystkim pytania o bezpośrednie skutki zmiany statusu. Znacznie ważniejsze jest pytanie o to, co może oznaczać ona dla pozycji Pietrowic Wielkich w dłuższej perspektywie, w której miastom łatwiej zmieniać przeznaczenie gruntów czy sięgać po środki zewnętrzne.

Gra o pozycję

Wśród argumentów przedstawianych przez władze gminy pojawia się mocniejsza pozycja w przypadku przyszłych zmian administracyjnych, mniejsze ryzyko przyłączenia do większego miasta oraz większa autonomiczność Pietrowic Wielkich. Reforma samorządowa w Polsce to perspektywa nie kilkunastu, ale kilku lat.

Nie wiadomo dziś, jaki ostatecznie kształt przyjmą przyszłe zmiany organizacji lokalnego samorządu. Można jednak założyć, że w sytuacji przekształceń administracyjnych znaczenie będą miały istniejące centra gospodarcze, usługowe i administracyjne.

Na mapie powiatu raciborskiego widać kilka obszarów, które mają własną dynamikę rozwoju. Jest Racibórz, jest obszar Tworkowa i Krzyżanowic, jest północna część powiatu skupiona wokół Kuźni Raciborskiej i Nędzy. Jest również rosnący gospodarczo obszar Pietrowic Wielkich.

Status miasta nie gwarantuje oczywiście, że Pietrowice staną się centrum administracyjnym. Jest jednak elementem budowania mocnej pozycji. Historia pokazuje, że rozwój gospodarczy często prowadził do wzrostu municypalnych ambicji miejscowości. Tam, gdzie pojawiał się przemysł, kolej, handel czy administracja, pojawiały się również aspiracje do uzyskania miejskiego statusu. Miasto było i pozostaje nie tylko kategorią administracyjną, ale również określeniem pewnej funkcji w lokalnej sieci osadniczej.

Takie zmiany zawsze budzą obawy, nieraz przesadzone, ale kto nie decyduje się na krok do przodu, ten pozostaje w tyle. W Pietrowicach Wielkich były głosy krytyki wobec planów scaleniowych. Dziś nikt o nich nie pamięta. Na scaleniu skorzystali rolnicy, poprawiła się sieć dróg lokalnych.

Eko-Okna zmieniły gospodarcze znaczenie Pietrowic Wielkich. Pokazały, że niewielka miejscowość może stać się częścią przedsięwzięcia o skali zdecydowanie wykraczającej poza lokalne granice. Teraz Pietrowice stoją przed pytaniem, czy ten potencjał przełożyć również na swoją pozycję administracyjną i funkcjonalną.

Miasto jako narzędzie, nie cel

Największym błędem byłoby traktowanie praw miejskich jako celu samego w sobie. Sama zmiana nazwy nie stworzy nowych mieszkań, nie przyciągnie automatycznie mieszkańców i nie zbuduje centrum usługowego.

Jeżeli jednak status miasta zostanie potraktowany jako jedno z narzędzi długofalowej polityki rozwoju, sytuacja wygląda inaczej.

Pietrowice mają dziś coś, czego nie da się stworzyć uchwałą – silny impuls gospodarczy. Mają przedsiębiorstwo, które zmieniło skalę lokalnego rynku pracy, wpływy do budżetu i znaczenie gminy w regionie. Mają też przestrzeń do dalszego rozwoju mieszkaniowego i infrastrukturę, która jest konsekwentnie rozbudowywana.

Największym wyzwaniem pozostaje demografia. W kolejnych latach coraz więcej samorządów będzie musiało odpowiadać na pytanie, jak utrzymać szkoły, usługi publiczne, infrastrukturę i atrakcyjność osiedleńczą przy malejącej liczbie mieszkańców. Siedzenie z założonymi rękoma to najgorsze rozwiązanie.

Pietrowice Wielkie mają szansę przygotować się na ten proces z pozycji gminy, która posiada gospodarczy kapitał rozwojowy. Prawa miejskie mogą być jednym z elementów tej strategii.

Dlatego pytanie „po co Pietrowicom Wielkim prawa miejskie?” warto postawić inaczej. Czy w sytuacji, w której gmina ma silną gospodarkę, rosnące możliwości inwestycyjne i ambicje budowania własnego centrum usługowego, warto pozostać wyłącznie gminą wiejską?

I właśnie dlatego pytanie „jak nie teraz, to kiedy?” nie musi być hasłem promującym zmianę statusu. Jest przede wszystkim pytaniem o to, jaką pozycję Pietrowice Wielkie chcą zajmować za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat.

Bo w przypadku praw miejskich nie chodzi wyłącznie o to, czy na tablicy przy wjeździe pojawi się słowo „miasto”. Chodzi o to, czy Pietrowice Wielkie chcą wykorzystać moment, w którym ich gospodarcze znaczenie daje im możliwość myślenia o swojej przyszłości w większej skali.

Autor: Grzegorz Wawoczny, [email protected]

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Autor: Gość (Aby podpisać komentarz swoim nickiem musisz się zalogować)
Portal naszraciborz.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom,
niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.
Pozostało (1000) znaków do wykorzystania
Aby potwierdzić, że jesteś człowiekiem kliknij: jabłko
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Sport5 października 202613:42

Markowice dyktowały warunki. Rybnicki MTS bez szans [FOTO]

Markowice dyktowały warunki. Rybnicki MTS bez szans [FOTO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Racibórz:

Gospodarze od pierwszych minut spotkania trampkarzy przy ul. Bolesława Chrobrego byli stroną przeważającą i szybko stworzyli sobie kilka dogodnych okazji. MTS Rybnik miał problemy z utrzymaniem się przy piłce, a miejscowi konsekwentnie wykorzystywali swoje sytuacje. Markowiczanie w niedzielny (04.10.) poranek wygrali sporą przewagą goli w ramach III ligi wojewódzkiej trampkarzy C1.

Oskar Tomeczek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Nasz Racibórz - Nasza ekologia
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 02.10.2026
1 października 202619:48

Nasz Racibórz 02.10.2026

Nasz Racibórz 25.09.2026
24 września 202619:40

Nasz Racibórz 25.09.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.