Przed czwartkowym spotkaniem trudno było znaleźć argumenty przemawiające za zespołem ze Szczejkowic. Unia Racibórz miała przed meczem aż 22 punkty przewagi nad Borowikiem, walczyła o miejsce w czołówce tabeli i występowała przed własną publicznością. Piłka nożna po raz kolejny pokazała jednak, że różnice widoczne w tabeli nie zawsze przekładają się na wydarzenia boiskowe.
Pewne mecze mają w sobie „to coś”, jeszcze zanim padnie pierwszy gwizdek - tak właśnie było w niedzielne (31.05.) popołudnie przy ul. Olimpijczyka w Zawadzie, gdzie lider tabeli podejmował wicelidera pierwszej grupy C klasy.
Po szalonym i momentami bardzo chaotycznym meczu Unia Racibórz zremisowała z LKS Gamów. Spotkanie miało dwa zupełnie różne oblicza - od ofensywnych akcji i zwrotów sytuacji po fragmenty bardzo mętnej, rwanej gry. Ostatecznie kibice zobaczyli aż sześć goli i emocje do samego końca.
Choć to najniższy szczebel rozgrywkowy, emocji nie brakowało jak na najwyższym poziomie. Na boisku przy ulicy Srebrnej doszło do starcia czołowych drużyn grupy mistrzowskiej C klasy Podokręgu Racibórz. Rezerwy Unii Racibórz podejmowały Zgodę Zawada Książęca. Różnica w tabeli była minimalna – zaledwie dwa punkty na korzyść gospodarzy – co tylko podgrzewało atmosferę przed pierwszym gwizdkiem.
Derbowe starcie w Krzyżanowicach zapowiadało się jako jedno z najciekawszych spotkań kolejki i rzeczywiście – przynajmniej na papierze – miało ku temu solidne podstawy. Gospodarze przystępowali do meczu jako wicelider z dorobkiem 37 punktów, natomiast zespół z Raciborza tracił do nich zaledwie dwa „oczka”, zajmując trzecią lokatę. Różnice były więc minimalne, a stawka wysoka.
Sobotnie popołudnie miało być dla kibiców Unii Racibórz kolejnym powodem do radości. Po dwóch zwycięstwach na inaugurację rundy wiosennej oczekiwania były wysokie, a rywal – przynajmniej na papierze – wydawał się o wiele słabszy. Rzeczywistość ponownie pokazała jednak, że mecze z LKS 1908 Nędza rządzą się swoimi prawami. Choć przez długie fragmenty spotkania to gospodarze mieli optyczną przewagę, komplet punktów ostatecznie pojechał do Nędzy.