Jedno boisko, dwie drużyny z tej samej gminy i 90 minut walki o lokalny prymat. W Krzyżanowicach rozegrano spotkanie, na które kibice obu zespołów czekali od początku sezonu. Miejscowy LKS podejmował Kolejarza Chałupki w ramach 5. kolejki klasy okręgowej, a stawką – poza ligowymi punktami – była także derbowa satysfakcja.
W niedzielne popołudnie na boisku przy ul. Srebrnej 12 rozegrano derbowe spotkanie B klasy pomiędzy rezerwami Unii Racibórz a LKS-em Ocice. Oba zespoły przystępowały do rywalizacji z dużymi ambicjami. W poprzednim sezonie zarówno Unia II, jak i Ocice należały do czołowych ekip swoich rozgrywek. Rezerwy Unii wywalczyły awans z C klasy, natomiast LKS Ocice dotarł do baraży o promocję, w których musiał uznać wyższość Naprzodu Krzyżkowice.
Derbowe pojedynki zawsze budzą dodatkowe emocje. Niezależnie od miejsca w tabeli czy aktualnej formy zespołów kibice liczą na walkę, zaangażowanie i nieprzewidywalny przebieg wydarzeń. Tak miało być również podczas spotkania pomiędzy Ocicami a rezerwami Studziennej. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna.