Pojawiła się prośba. Radio ZET o kulisach zatrudnienia żony Michała Wosia w PZU

- Najpierw Michał Woś przekazał znajomemu informację o rekrutacji do PZU. Później ten znajomy polecał do pracy w państwowej spółce żonę Wosia. Według prokuratury poseł PiS wykorzystywał swoje stanowiska m.in. do zatrudnienia żony w spółkach PZU i Biurze Rzecznika Praw Dziecka. W największej polskiej firmie ubezpieczeniowej była zatrudniona przez ponad sześć lat, choć realnie przepracowała tylko pół roku - informuje Radio ZET.
Prokurator w akcie oskarżenia przedstawia chronologię wydarzeń. 29 września 2017 roku dochodzi do podpisania wspomnianej umowy między Wosiem a Bejdą. Ponad dwa tygodnie później, 15 października żona wiceministra sprawiedliwości zostaje zatrudniona w spółkach PZU. Beata Woś podpisuje umowę o pracę na okres próbny i dostaje stanowisko głównego specjalisty do spraw sponsoringu, prewencji i CSR (z ang. Corporate Social Responsibility, czyli społeczna odpowiedzialność biznesu).
- Moja żona nie jest osobą publiczną. Jej aktywność zawodowa to jej prywatna sprawa. Nie ingerowałem w procesy rekrutacyjne - potwierdzają to akta postępowania udostępnione redakcji oraz zeznania świadków. Każda rekrutacja odbyła się zgodnie z regulaminami instytucji, w których pracowała moja żona – odpowiada polityk z Raciborza i podsumowuje: - To wyjątkowo obrzydliwe oskarżenia, tym bardziej, że dotyczą kobiety, która w czasie zatrudnienia walczyła o utrzymanie ciąży, także podczas pobytu w szpitalu klinicznym. Działania prokuratury to represje polityczne.
Czytaj więcej: Pojawiła się prośba”. Ujawniamy kulisy zatrudnienia żony Michała Wosia w PZU
Czytaj także: Radio ZET dotarło do akt sprawy Michała Wosia. Jedna z decyzji sądu zaskakuje




Komentarze (8)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany