Czy na Brzeskiej musi dojść do tragedii? Radna i mieszkańcy walczą o dokończenie ścieżki rowerowej

Mimo położenia płyt przejazdowych na torowisku, kluczowy odcinek ciągu pieszo-rowerowego przy ulicy Brzeskiej w Raciborzu wciąż pozostaje niedokończony. Brakujące metry trasy stwarzają realne zagrożenie dla użytkowników, o czym alarmują nie tylko radni, ale i sami mieszkańcy, wskazując na już odnotowane kolizje w tym miejscu.
Sprawa niedokończonej inwestycji przy ulicy Brzeskiej ciągnie się od miesięcy. Z oficjalnej korespondencji wynika, że już w listopadzie 2025 roku Starostwo Powiatowe w Raciborzu informowało o planowanym dostarczeniu płyt przejazdowych przez PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Płyty rzeczywiście się pojawiły i zostały zamontowane, jednak na tym prace stanęły.
W najnowszym piśmie z 23 lutego 2026 roku radna powiatowa Magdalena Lenort ponownie interweniuje u Starosty Grzegorza Swobody. Radna podkreśla, że choć płyty leżą, to „brakujących metrów ścieżki wciąż nie ma”, co bezpośrednio przekłada się na obniżenie poziomu bezpieczeństwa. Zbliżająca się wiosna i nieuchronny wzrost natężenia ruchu rowerowego sprawiają, że problem staje się palący.
Niedokończony odcinek tworzy swoistą pułapkę. Rowerzyści poruszający się od strony Brzezia, w miejscu, gdzie ścieżka nagle się urywa, decydują się wjechać bezpośrednio na jezdnię. Robią to jednak w sposób najbardziej ryzykowny – jadąc pod prąd, wprost na maski nadjeżdżających samochodów. To sytuacja kuriozalna, w której infrastruktura zamiast chronić życie, wypycha niechronionych uczestników ruchu pod koła pojazdów.
Interwencje mieszkańców w Urzędzie Miasta
Problem nie dotyczy jedynie szczebla powiatowego. Mieszkańcy dzielnicy Brzezie aktywnie szukają pomocy także w raciborskim magistracie. Jedna z interwencji trafiła do radnego dzielnicy Dominika Koniecznego, byłego wiceprezydenta miasta. Głosy płynące od lokalnej społeczności są dramatyczne – jeden z mieszkańców zgłosił fakt wystąpienia kolizji samochodu osobowego z osobą poruszającą się na hulajnodze właśnie w obrębie tego feralnego odcinka.
W odpowiedzi na te sygnały Prezydent Miasta zadeklarował, że wielokrotnie zwracał się do władz powiatu z prośbą o ostateczne rozwiązanie problemu. Jak dotąd jednak, korespondencja między urzędami a koleją nie przyniosła spodziewanego efektu w postaci bezpiecznej i ciągłej nawierzchni.
Ryzyko rośnie wraz z temperaturą
Obecna sytuacja tworzy niebezpieczną pułapkę komunikacyjną. Rowerzyści i użytkownicy hulajnóg, korzystający z gotowych odcinków ścieżki, nagle trafiają na niedostosowany fragment przy torowisku. Przy ograniczonej widoczności lub dużym ruchu samochodowym na ulicy Brzeskiej, każda taka wyprawa może zakończyć się tragicznie.
Radna Magdalena Lenort w swoim wystąpieniu domaga się jasnych informacji o harmonogramie dalszych prac lub udostępnienia pełnej dokumentacji korespondencji z koleją. Mieszkańcy Brzezia zapowiadają, że nie przestaną interweniować, dopóki ciąg komunikacyjny nie zostanie w pełni i bezpiecznie oddany do użytku. Kolejny sezon rowerowy tuż za rogiem, a czas na działanie służb powiatowych i kolejowych drastycznie się kurczy.






Komentarze (8)
Dodaj komentarz