Reklama

Najnowsze wiadomości

Aktualności20 października 201012:27

Śledztwo jest bardzo intensywne

Śledztwo jest bardzo intensywne - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama
Racibórz:

Kogo tak naprawdę widziała sąsiadka trzy godziny przed wybuchem gazu w mieszkaniu przy Opawskiej i kto wcześniej tu przebywał - to pytania, jakie stawia sobie raciborska Prokuratura Rejonowa w Raciborzu w sprawie zabójstwa, do którego doszło, przypomnijmy, w środę 13 października.

Przypomnijmy fakty. W południe 13 października raciborska straż otrzymała wezwanie do pożaru mieszkania przy Opawskiej. Sąsiadka, która dzwoniła na 112, mówiła o huku i czarnym dymie na klatce schodowej. Strażacy w ciągu trzech minut dojechali na miejsce. Szybko ugasili pożar.

W mieszkaniu, w pokoju sypialnym, znaleźli zwęglone ciało 33-letniej lokatorki, sprzątaczki w raciborskim sądzie, pracującej zwykle w godzinach popołudniowych. Policjanci zauważyli na klatce piersiowej kobiety ranę kłutą. Od razu powzięli podejrzenie, że nie zginęła w wyniku wybuchu, lecz z rąk innej osoby.

Potwierdzili to wstępnie strażacy. Pożar nie był efektem wybuchu, ale go spowodował. Ktoś, po zabójstwie, polał ciało kobiety łatwopalną substancją i podpalił. Odkręcił kurki w kuchence gazowej i pozamykał drzwi. Gaz przedostał się przez szczeliny do przedpokoju. Tu nastąpił zapłon. Tyle wstępna wersja. Prokuratura czeka na opinię biegłych.

Fakt ujawnienia rany kłutej na ciele kobiety utrzymywany był w tajemnicy. Śledczy już 13 października pracowali w mieszkaniu do późnego wieczora. Zabezpieczali ślady. W piątek w Katowicach ciało poddano sekcji. Nie ma jeszcze raportu, ale telefonicznie biegli medycy sądowi przekazali do Raciborza informację, że 33-latka została ugodzona ostrym narzędziem w klatkę piersiową, w okolice serca.

W czwartek policja intensywnie, przez kilka godzin, przesłuchiwała męża zmarłej. Typowany był na sprawcę. Sądzono, że być może przyzna się do zabójstwa. Mężczyzna jednak zaprzecza. Ma alibi. Przebywał od rana w pracy.

Sąsiadka tymczasem, tuż po zdarzeniu, mówiła, m.in. mediom, że mąż wychodził z mieszkania około 9.00. Problem w tym, czy widziała wtedy rzeczywiście męża ofiary czy inną osobę. - Śledztwo prowadzone jest z bardzo dużą dynamiką, przy dużym wysiłku policji i oczywiście obejmuje przesłuchanie sąsiadki  - zapewnia szefowa raciborskiej Prokuratury, Danuta Kozakiewicz.

Z naszych informacji wynika tymczasem, że w mieszkaniu w godzinach dopołudniowych pojawiali się inni mężczyźni, bez wiedzy męża zmarłej. - Nie mam takiej wiedzy - mówi prokurator Kozakiewicz, ale przyznaje, że przez to mieszkanie przewijało się dużo osób, a policja intensywnie ustala, kiedy i w jakim celu. - Sprawdzamy alibi tych osób - kończy szefowa Prokuratury.

(waw)

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama
Tagi:

Komentarze (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 24.07.2026
24 lipca 202611:18

Nasz Racibórz 24.07.2026

Nasz Racibórz 17.07.2026
17 lipca 202610:19

Nasz Racibórz 17.07.2026

Nasz Racibórz 10.07.2026
10 lipca 202619:50

Nasz Racibórz 10.07.2026

Nasz Racibórz 03.07.2026
2 lipca 202619:22

Nasz Racibórz 03.07.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.