Nowe życie dawnych hal RAFAKO. Produkcja Jelcza dla wojska rusza w Raciborzu

- Racibórz staje się jednym z kluczowych punktów na mapie polskiego przemysłu obronnego - zapowiada posłanka KO Gabriela Lenartowicz po wczorajszej (19.02.) wizycie na terenie danwego Rafako. Wcześniej był tu premier Tusk, który ujawnił plany inwestycji Jelcza w fabrykę przy Łąkowej.
W dawnych halach RAFAKO S.A. rusza produkcja wojskowych pojazdów marki Jelcz, realizowana w ramach strategii rozwoju krajowych zdolności przemysłowych. Inwestycja ma przynieść setki miejsc pracy i wzmocnić bezpieczeństwo państwa.
Czwartkowa wizyta w zakładzie była okazją do przedstawienia planów związanych z uruchomieniem produkcji dla wojska w pięciu dużych halach poprzemysłowych. Projekt realizowany jest przy udziale Polskiej Grupy Zbrojeniowej która zwiększa swoje moce w odpowiedzi na rosnące zamówienia w programach modernizacyjnych Sił Zbrojnych RP, takich jak Wisła, Narew oraz Pilica.
Celem Jelcza jest osiągnięcie poziomu produkcji 1000 pojazdów rocznie do 2028 roku, ale potrzebuje na to poszerzenia bazy produkcyjnej. Nowa generacja ciężarówek Jelcz to konstrukcja opracowana w Polsce od podstaw – z niezależnym zawieszeniem, opancerzoną kabiną i nowoczesnym napędem. To właśnie na tych podwoziach montowane są wyrzutnie systemu Homar-K oraz elementy systemów obrony powietrznej.
Inwestycja w Raciborzu wpisuje się w strategię Agencja Rozwoju Przemysłu opartą na koncepcji dual use, zakładającej łączenie produkcji cywilnej i wojskowej. W praktyce oznacza to wykorzystanie istniejącej infrastruktury oraz kompetencji pracowników do realizacji zamówień dla sektora obronnego. Takie podejście ma przynieść podwójny efekt: uratować miejsca pracy w województwie śląskim i włączyć lokalne zakłady w realizację strategicznych projektów państwowych. Jednocześnie zwiększa odporność krajowych łańcuchów dostaw i buduje potencjał eksportowy.
Producent z Dolnego Śląska oferuje obecnie około 70 typów podwozi wykorzystywanych w programach Wisła, Narew i Pilica. Skala zamówień przekracza jednak możliwości głównego zakładu w Jelczu-Laskowicach. Dotychczasowe hale są zbyt wąskie dla produkcji ciężkich pojazdów wojskowych w układach 8x8 czy 10x10. Choć w perspektywie kilku lat planowana jest budowa nowej hali, a dodatkowa linia montażowa została uruchomiona w Sanoku we współpracy z Autosan, wciąż potrzebne są kolejne moce produkcyjne.
Uruchomienie zakładu w Raciborzu ma odciążyć macierzystą fabrykę i umożliwić terminową realizację zamówień. Na podwoziach produkowanych w dawnym RAFAKO montowane będą m.in. rakiety i radary dla programu Narew. Nowa fabryka ma również ograniczyć zależność od zagranicznych komponentów i wzmocnić krajowy potencjał przemysłowy.




Komentarze (153)