reklama
W teatrze, bez teatru
Bez kategorii | 11-11-2009 20:56 | WAW .
fota

W weekend, w dniach od 6-8 listopada b.r. w Teatrze Ziemi Rybnickiej odbyła się konferencja chrześcijańska.

Jej organizatorami były kościoły ewangeliczne nurtu zielonoświątkowego z Raciborza, Rybnika, Wodzisławia Śląskiego, Żor, Kuźni Raciborskiej oraz Gliwic. "W teatrze - bez teatru". Tytuł dość nietypowy. Co oznacza? Nosi w sobie cel zorganizowania owej konferencji. To nic innego jak: Bądź tym, kim chcesz być i pamiętaj, jak bardzo jesteś cenny w oczach Boga. Nie staraj się być nikim innym. Włóż całe swoje serce w to, w kim jesteś i co robisz. Mówcą konferencyjnym był John Burns. Jest pastorem dużego kościoła Relate Church w Vancouver w Kanadzie (www.familyvictory.com). John Burns jest autorem książek oraz programów telewizyjnych zajmujących się tematyką relacji międzyludzkich.

Trudno w kilku słowach przedstawić zarówno mówcę jak i treści przez niego przekazywane. John jest człowiekiem, który kocha swoje życie. Niezwykle kocha swoją żonę, dom i rodzinę, a ponad wszystko jest rozkochany w Jezusie. To ktoś, kto pozostaje w ciągłym zachwyceniu i zadziwieniu Bogiem. Jego przesłanie dotyczyło relacji pomiędzy mężczyzną i kobietą, rodzicami i dziećmi, a przede wszystkim tej najważniejszej, tej, do której zostaliśmy stworzeni - relacji człowieka z kochającym Bogiem. Szczególną uwagę zwrócił na niezwykłą moc wypowiadanych słów. To one budują najpiękniejsze relacje i to dzięki nim wszystko to, co cenne nagle przestaje istnieć. Mogą stworzyć rzeczy niezwykłe, wnosząc nadzieję i wiarę. Mogą także przynieść największe spustoszenie, w małżeństwie,  przyjaźni, czy relacji dziecka z rodzicem. "Słowa malują obrazy. Tworzą przyszłość. Determinują nasze działanie. Dlatego tak istotne jest, aby spojrzeć do słowa, które jest jedyne i prawdziwe. To Słowo Boże (Pismo Święte). Ono maluje obraz człowieka widziany oczami Boga, który tęskni za swoim stworzeniem i kocha go nieprawdopodobnie". Wykłady spotkały się z wielkim uznaniem blisko 700 uczestników konferencji, którzy przez trzy dni mieli także okazję wspólnie z  zespołami muzycznymi - Kairos Eleos z Kuźni Raciborskiej i Filadelfią z Wodzisławia Śląskiego, śpiewać pełne radości piosenki chrześcijańskie. Był to niesamowity czas, w którym wyrażali Bogu wdzięczność i podziw.

Podczas konferencji został  również zorganizowany czas dla najmłodszych. Pragnieniem wierzących rodziców jest, aby dzieci uwielbiały chodzić do kościoła, dlatego organizatorzy przygotowali atrakcyjne zajęcia, na których maluchy nie tylko miały świetną zabawę, ale przede wszystkim poznawały Boga.

Jesteśmy przekonani, że tego typu spotkania wnoszą wiele dobra i to nie tylko dla uczestników. Głęboko wierzymy, że stają się one błogosławieństwem dla naszych miast, których władze i mieszkańców błogosławimy całym sercem.
 
Beata Mazurek (KZ Wodzisław Śl.)

fot. J. Banaś

Galeria: W teatrze, bez teatru
obrazekobrazekobrazekobrazek
obrazekobrazekobrazekobrazek
obrazekobrazek  
Jeru 13-11-2009 15:59:50
Widziałem jak pozytywnie podziałało na moich bliskich - wrócili zadowoleni i pobudzeni do myślenia. To, co mówił Burns podobało się im wszystkim, choć w oczach teściowej było jak na koncercie Kukiza (mówiła to z uśmiechem). Charyzmatycy tak mają - zawsze są radośni. Przy okazji to nie kościoły nurtu zielonoświątkowego ale szerszego, charyzmatycznego, do którego zaliczają się również katolicka Odnowa w Duchu Świętym, czy Ruchy Oazowe. Sami swoi! Pozdrawiam wszystkich!
separator
Pan Kontekstowy  30-07-2010 19:44:22
separator
fota
fota
fota
fota
fota
fota
fota
fotkafotkafotkafotka
Czy podwyżka podatków to dobry pomysł PO na zmniejszenie deficytu?
 TAK
 NIE
 Nie znam się na tym

button lewy button prawy
Laura Mirowska
fota

Baborów wzbogacił się nową mieszkankę 27 lipca o godz. 12.55, a jest nią Laura Mirowska.

Co ze zdrowiem Polaków?

RACIBÓRZ. Magistrat tutejszy także poczyna się krzątać około zabezpieczenia miasta przed cholerą. W tych dniach rozdano właścicielom domów czerwone plakaty z przepisami co do desinfekcji itd. Przepisy te drukowane są niestety tylko w niemieckim języku - pisała w 1893 r. raciborska prasa.