reklama
Doprosić się nie można
Bez kategorii | 28-06-2009 14:40 | WAW .
fota

Od kilku sesji obserwuję nieustanne starania radnej Elżbiety Biskup (PiS) o remont ulicy Fabrycznej. Jezdnia ma tu więcej dziur niż ser szwajcarski.

Prezydent zapewnia, że Fabryczna jest w planie remontów, co cieszy, ale w tym roku w magistrackiej kasie jest za mało pieniędzy, by plan ten w całości zrealizować, co rzecz jasna smuci, podobnie jak ustalone w ratuszu priorytety. To dzięki nim ważniejsza w zeszłym roku okazała się wymiana dobrej nawierzchni ulicy Długiej na jeszcze lepszą i to w czasie, gdy na Fabrycznej resory samochodów przechodziły już najcięższe próby wytrzymałości.

Nie mam zamiaru dyskutować z urzędnikami, która droga jest ważniejsza, co i kiedy trzeba robić, jakie są niuanse raciborskiej polityki i jak dzieli się pieniądze między dzielnice (te opozycyjne, jak Płonia, dostają zwykle mniej), ale pragnę tylko zwrócić uwagę, że przy Fabrycznej jest biurowiec z siedzibą zarządu spółki należącej do jednego z większych koncernów światowych - SGL Carbon Polska (dawny ZEW). Wiem, że troską władz miasta jest utrwalenie jak najlepszego biznesowego wizerunku Raciborza i powiem szczerze, przy Fabrycznej REALIZUJE się to w całej rozciągłości. Na miejscu niemieckich menedżerów po prostu wyniósłbym z Raciborza jakiekolwiek biura, bo wstyd do nich wozić zagranicznych gości. Podobnie rzecz się ma z Henklem. Ulica Stalowa ma iście księżycowy krajobraz i też jeżdzą po niej wszelkiej maści zagraniczny biznesmeni, nie tylko z niemieckiego Henkla, ale i amerykańskiego Ecolabu czy hinduskiego VVF. Weźmy małą dróżkę dojazdową do zakładu Mieszka przy Opawskiej. Tragedia.

Jakoś sobie radzą więc nie jest źle - można powiedzieć przekornie. - Obwodnicy w tym mieście nie ma, drogi dojazdowe do naszych zakładów fatalne, ale jakoś sobie radzimy - mówią pewnie menedżerowie raciborskich firm w zagranicznych centralach i cierpliwie czekają aż skorzystają z dobrodziejstw magistrackich planów. A radna Biskup niech się dalej prosi.

Grzegorz Wawoczny

luki 28-06-2009 17:22:49
To samochody ciężarowe SGLa lub ich klientów/kontrahentów masakrują tą drogę więc jest to budowanie drogi komuś - tutaj SGL, niech się dołożą do remontu skoro zależy im na wizerunku, chociaż jestem świadomy, że to nie jest argument, żeby droga prawie w centrum miasta wyglądała tak tragicznie.
separator
do luki 29-06-2009 22:48:49
ty się dokładsz do drogi przed swoim domem ?
separator
luki 30-06-2009 09:36:57
Następnym razem jako autor wstaw znak X będę wiedział o kogo chodzi, tak robią ci co nie potrafią się podpisać. Jak mi udowodnią, że zniszczyłem drogę to myślę, że wymuszą na mnie dołożenie się do drogi przed moim domem. Ciepłowni na studziennej też udowodnili, że to auta ciężarowe PEC dowożące węgiel zniszczyły drogę (chociaż wszyscy wiedzą że zapadła się po wymianie kanalizacji) i musieli dopłacić do remontu.
separator
raciborzanin 30-06-2009 11:15:42
Po powodzi w 1997 roku były pieniądze na wszystkie drogi które znalazły się pod wodą-proszę sobie przeanalizować stan dróg na Ostrogu i Płoni i można się zorientować,że zrobiona jest tylko Bosacka(obecnie też już rozlatująca się) i Siwonia (bodajże za kadencji Prezydenta Hajduka), a reszta to jedna wielka lipa.
separator
Autor
 
(1500)
Czy podwyżka podatków to dobry pomysł PO na zmniejszenie deficytu?
 TAK
 NIE
 Nie znam się na tym
Co ze zdrowiem Polaków?

RACIBÓRZ. Magistrat tutejszy także poczyna się krzątać około zabezpieczenia miasta przed cholerą. W tych dniach rozdano właścicielom domów czerwone plakaty z przepisami co do desinfekcji itd. Przepisy te drukowane są niestety tylko w niemieckim języku - pisała w 1893 r. raciborska prasa.