reklama
Śpiewali i mówili o prawach dziecka
Bez kategorii | 09-03-2010 14:47 | Joanna Jaśkowska
fota

- Dziecko to mały człowiek i ma swoje prawa, nie wszyscy jednak o tym pamiętają - mówili uczniowie Szkoły Podstawowej nr 13 w Raciborzu na dzisiejszym apelu poświęconym prawom dziecka. Spotkanie zatytułowane "My dzieci mamy swoje prawa" zorganizowane zostało dla uczniów klas I-III.

W roku ubegłym starsi uczniowie brali udział w happeningu - naklejali na szyby karteczki ze swoimi ulubionymi prawami i omawiali je.

Skąd pomysł na poruszenie tematyki związanej z prawami dziecka? - Obchodzimy w tym roku 20-lecie konwencji praw dziecka, także ta okrągła rocznica jest jednym z powodów. A drugi to to, że bierzemy udział w akcji "Przyjazna Szkoła"  i tam jednym z punktów do zrealizowania jest przypomnienie i utrwalenie praw dziecka - wyjaśnia dyrektor SP 13 Bogusława Małek, która zadbała o to, by dzieci pamiętały nie tylko o swoich prawach, ale także o obowiązkach.

Program apelu przygotowały wychowawczyni świetlicy Justyna Kołodziej i wychowawczyni klasy II a Malgorzata Riemel, a wzięły w nim udział dzieci z klas II a, III a i ze świetlicy. Uczniowie śpiewali piosenki: "Ja jestem" i "Weź mnie na ręce" Arki Noego oraz "Dzieci świata", a także recytowali wiersze: "Prawa dziecka" M. Brykczyńskiego, "Mam prawo do" i "Krzyknij NIE".

W czasie apelu ogłoszono również wyniki konkursu plastycznego zatytułowanego "Dzieci świata". - Prace przedstawiały dzieci z różnych stron świata, ich życie i zajęcia, a ich autorzy dostali dyplomy, nagrody i słodycze - relacjonują organizatorki.

JaGA

Galeria: sp13prawadziecka9032010
obrazekobrazekobrazekobrazek
obrazekobrazekobrazekobrazek
obrazek   
Brak komentarzy pod artykułem
Autor
 
(1500)
Czy podwyżka podatków to dobry pomysł PO na zmniejszenie deficytu?
 TAK
 NIE
 Nie znam się na tym

button lewy button prawy
Oliver Janecki
fota

Monika i Sebastian się radowali, gdy synka Olivera Janeckiego na świecie witali.

Co ze zdrowiem Polaków?

RACIBÓRZ. Magistrat tutejszy także poczyna się krzątać około zabezpieczenia miasta przed cholerą. W tych dniach rozdano właścicielom domów czerwone plakaty z przepisami co do desinfekcji itd. Przepisy te drukowane są niestety tylko w niemieckim języku - pisała w 1893 r. raciborska prasa.