Uczniowie II Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza gościli po raz jedenasty młodzież z Caspar-Vischer-Gymnasium w Kulmbach w Bawarii. Niemcy zwiedzili zakłady Henkla, VVF, polski Sejm, najciekawsze zakątki Warszawy, Pszczyny, Raciborza i okolic.
Celem wzajemnych spotkań jest kształcenie postaw otwartości na inne narody, kultury, obalanie stereotypów na temat obu krajów, doskonalenie znajomości języka niemieckiego, zacieśnienie kontaktów między młodzieżą z obu krajów, zawarcie przyjaźni, w przyszłości indywidualne podtrzymywanie tych kontaktów.
Wymiana finansowana jest częściowo przez rodziców uczniów biorących w niej udział a częściowo przez fundację Polsko-Niemiecka Współpraca Młodzieży „Jugendwerk”. 26 osobowa grupa młodzieży niemieckiej wraz z opiekunami, państwem Petrą i Petrem Stumpf, uczestniczyła w bogatym programie przygotowanym przez stronę polską. Nad przebiegiem spotkania czuwały nauczycielki języka niemieckiego, panie Irena Krawczyk oraz Judyta Bortel.
Tradycyjnie młodzież niemiecka zamieszkała u swoim polskich rówieśników. 7 czerwca, po przyjeździe i krótkim odpoczynku, uczniowie spotkali się na Rynku, przed Kolumną Maryjną, gdzie młodzież naszego liceum zapoznała swoim niemieckich partnerów z historią miasta, życiem społeczno-kulturalnym, przemysłem lokalnym, a także pokazała swoim rówieśnikom najciekawsze zabytki miasta i opowiedziała o nich.
Kolejny dzień goście z Niemiec spędzili w szkole, gdzie spotkali się z zastępcą dyrektora Markiem Rysiem, zwiedzili gabinety lekcyjne oraz uczestniczyli wraz ze swoimi polskimi partnerami w wybranych lekcjach. W dniu tym byli również gośćmi starosty Adama Hajduka. Godziny popołudniowe młodzież spędziła m.in. na zwiedzeniu raciborskiego oddziału firmy Henkel Polska S.A. oraz Zakładu Produkcyjnego VVF Sp. z o.o.
Kolejnym punktem programu była 2-dniowa wycieczka do Warszawy, gdzie młodzież z obu szkół zwiedziła m.in. Zamek Królewski, Stare Miasto oraz Łazienki Królewskie. Ogromne wrażenie wywarł na gościach z Niemiec Pałac Kultury i Nauki, gdzie mieli możliwość zwiedzenia ciekawej wystawy ekologicznej „Nasza Ziemia”. Celem wystawy jest uświadomienie odbiorcy, jak wysokie są koszty utrzymania naszej cywilizacji.
Niezapomnianym przeżyciem zarówno dla młodzieży polskiej jak i niemieckiej była wizyta w Sejmie i Senacie Rzeczypospolitej Polskiej. Celem jej było przybliżenie młodzieży ustroju politycznego kraju. Z tajnikami pracy posłów w naszym parlamencie zapoznał uczniów poseł ziemi raciborskiej pan Henryk Siedlaczek. Młodzież miała okazję zobaczyć na „żywo“ fragment sesji parlamentu i wystąpienie posła H. Siedlaczka. Uczniowie mieli okazję sami zasiąść w ławie poselskiej. W budynku Sejmu RP młodzież spotkała się również z posłami mniejszości narodowych: niemieckiej i ukraińskiej.
Kolejną atrakcją była, 11 czerwca, wycieczka do Pszczyny, gdzie uczniowie zwiedzili Muzeum Zamkowe, a w nim wspaniałe wnętrza z XIX-XX wieku, apartamenty cesarskie oraz zbrojownię usytuowaną w gotyckich piwnicach zamku. Ogromne wrażenie zrobiła na wszystkich przepiękna Sala Lustrzana. W Parku Zamkowym młodzież mogła chwilę odpocząć oraz zrobić pamiątkowe zdjęcie.
Po przyjeździe do Raciborza, wieczorem, uczniowie spotkali się w szkole, gdzie odbyły się rozgrywki w piłce siatkowej. Mecz był niezwykle zacięty. Zakończył się zwycięstwem 2:1 dla drużyny z II Liceum Ogólnokształcącego. W nagrodę zwycięzcy otrzymali pamiątkowe dyplomy, a wszyscy uczestnicy wymiany słodycze, które ufundowały Zakłady Przemysłu Cukierniczego Mieszko S.A. w Raciborzu. Nagrody wręczał pan dyrektor Herbert Dengel.
Kolejna wycieczka to wyjazd do Łubowic, miejsca urodzin wielkiego niemieckiego poety epoki romantyzmu - Josepha von Eichendorffa. Młodzież zwiedziła tam Centrum Kultury i Spotkań im. Josepha von Eichendorffa, ruiny zamku, w którym poeta się urodził oraz kościół. Popołudnie oraz drugi dzień weekendu niemieccy goście spędzili u rodzin swoich polskich koleżanek i kolegów. Młodzież spędziła ten czas w różny sposób. Niektórzy uczestniczyli w imprezach zorganizowanych przez miasto z okazji Dni Raciborza. Inni pojechali ze swoimi polskimi partnerami i ich rodzicami do Wrocławia, Wisły, Rud Wielkich, czy Mosznej a jeszcze inni zwiedzali zamki w Czechach, spędzali wolny czas na basenie lub też bawili się razem na dyskotece. Zarówno młodzieży niemieckiej jak i jej opiekunom pobyt w naszym kraju bardzo się podobał. Rewizyta naszej młodzieży odbędzie się we wrześniu. Z niecierpliwością czekamy na wyjazd do Niemiec, gdzie czeka nas bogaty program kulturalny.
Fajnie ze jest taka wymiana z mlodzieza. ...Moze przyjada mlodzi raciborzanie na poczatku lipca do Kulmbach /niedaleko Nürnberg i miasta Partnerskiego ROTH/ gdyz w dniach 2-4 lipca sa uroczyste DNI MIAST PARTNERSKICH w Roth i duza i piekna prezentacja z Misata RACIBORZA.
Mysle tez ze duzo Raciborzan przyjedzie do Roth.
ratiborek 16-06-2010 08:52:14
xyz masz racje w Roth odbeda sie Super impreza a Spotkanie Raciborza tzw.RATIBORER TREFFEN odbedzie sie w Restauracji /Gasthaus Lohgarten) juz duzo bylych raciborzan zapowiedzialo swoj przyjazd do Roth z calych niemiec na ostatnim treffen bylo ich az 800 osob !!!
Kibol 16-06-2010 08:59:29
Z Raciborza w Roth wystapi zespol Dancy Music Band Strzecha .
ja tez przyjade na ta impreze a mieszkam 300km od Roth, powiadamiam
ze z Kulmbach do Roth jest 110 km to nic na niemieckich Autobahnach,
Franz 16-06-2010 09:09:07
Prasa niemiecka tez pisze o tej Imprezie w Roth ...........................................
An diesem Tagen/2-4.07.2010/ lässt die Stadt Roth ihre Bürgerinnen und Bürger, ihre Partnerstädte Regen, Opava und Racibórz und alle anderen Gäste mit vielen kleinen Veranstaltungen im Stadtgartengelände hochleben.
xyz 16-06-2010 09:37:01
W Roth jest.... Ratiborerstr. jest.... Dom Starcow o nazwie Ratibor Stadtresidenz ,jest... Piwo o nazwie Ratibor Dunkel- ,jest...-Ratibor Apteka_ Chor o nazwie Ratibors oraz pomnik J.v.Eichendorff. Roth jest miastem gdzie czesto spotykamy nazwe naszego miasta RATIBOR.
Miasto zamierza nabyć u ujścia Psiny do Odry 21½ morgi gruntu pod oczyszczarnię i kanalizacyę. Grunt ten jest własnością kilku właścicieli, którzy zażądali od miasta 225 000 marek, na co miasto się jednak nie zgodziło, gdyż grunt ten jest w takiem położeniu, gdzie w każdym roku w czasie powodzi jest zalanym... - pisała 11 IX 1915 r. raciborska prasa.