Serwis | Ogłoszenia | Google
reklama
Raciborska Scena Kulturalna
Racibórz | 08-02-2010 09:30 | Joanna Jaśkowska
fota

Jeden weekend wypełniony koncertami, a potem trzy tygodnie nudy - z tym już koniec. Właściciele trzech raciborskich pubów organizujących co roku wiele muzycznych spotkań postanowili stworzyć projekt pod nazwą Raciborska Scena Kulturalna. Pomysł ma przysłużyć się organizatorom, muzykom i fanom.

Jest to przedsięwzięcie organizacyjne i marketingowe, a wprowadzone ma zostać w życie już w tym miesiącu. Podjęli się tego: Sebastian Rysztak – właściciel Atmosfear na ul. Rudzkiej, Dawid Wacławczyk – właściciel Przystanku Kulturalnego Koniec Świata na ul. K. Miarki, i Jarosław Wałęga – właściciel Dybcówki na ul. Londzina („pod” kinem Bałtyk).

- Celem projektu jest stworzenie wspólnego kalendarza imprez i jego promocja – zarówno w mediach elektronicznych, jak i w formie plakatu wieszanego na słupach ogłoszeniowych czy w szkołach - informują pomysłodawcy.

A skąd się wziął pomysł na stworzenie Raciborskiej Sceny Kulturalnej? - W styczniu tego roku znajomy dziennikarz poprosił mnie o wykaz imprez z poprzedniego roku. Postanowiliśmy się spotkać i zauważyliśmy, że nasze kluby organizują w ciągu roku tyle imprez, że są realną sceną kulturalną naszego miasta – mówi Jarek Wałęga z Dybcówki. - Jednocześnie nasi goście narzekali czasami na to, że dwa dobre koncerty nakładają się na siebie jednego dnia. Wszyscy na tym cierpieli – my, bo imprezy nie przynosiły oczekiwanych zwrotów, kapele – bo miały ograniczoną publikę, i goście – bo siłą rzeczy omijała ich jakaś impreza – dodaje Dawid Wacławczyk z Końca Świata. - Dzięki współpracy dzielimy koszty, które dla jednego lokalu były zbyt wysokie – druk dużego plakatu, koszty jego dystrybucji i rozwieszenia na słupach miejskich – wyjaśnia Sebastian Rysztak z Atmosfear.

W ramach współpracy postanowiono ustalać z dużym wyprzedzeniem terminy koncertów. Dzięki temu uniknie się sytuacji, kiedy jednego dnia w Raciborzu odbywają się dwie czy trzy podobne imprezy, a w kolejny weekend nie dzieje się nic. Powstało także wspólne logo, które będzie firmować plakat i inne działania związane z projektem.

Powołanie Raciborskiej Sceny Kulturalnej to przykład dobrej współpracy wewnątrzbranżowej, na której korzystają zarówno właściciele lokali, jak i miłośnicy muzyki. Świadczy o tym zainteresowanie, z jakim projekt już się spotkał. Chęć współudziału zgłosili Tomasz Latoń z kawiarni Poza Czasem, która organizuje spotkania z literaturą i nowy właściciel klubu Ozon, Tomasz Oleksyk.

(oprac. JaGA)

fotkafotkafotkafotka
student 08-02-2010 09:54:11
w końcu osoby, które coś potrafią i chcą robić dogadały się poza skostniałymi strukturami kultury w UM. Niestety to nie wydział kultury ani RCK nie jest "entrum"skupiającym takie osoby - a szkoda, bo opóźniło to rozwój kulturalny w mieście o czas, w jakim chłopaki się organizowali. A ten czas, to czas realnie wyrwany kulturze raciborskiej przez osoby zarządzające miastem i kulturą w mieście. Gratuluję Panom pomysłu, inicjatywy i działania.
separator
oNa 08-02-2010 09:58:56
Dokładnie w końcu ktoś kto chce zająć się Raciborzem , bo na władze nie ma co liczyć to oczywiste ;)) . Życze powodzenia planch ;)
separator
FoFo 77 08-02-2010 15:14:32
Dobra idea. Popieram. Może w końcu uaktywnią się projekty, które siedzą w raciborskim podziemiu.
separator
DW 08-02-2010 18:43:01
Dziękujemy;) Od marca można będzie znaleźć nasz wspólny kalendarz imprez na słupach miejskich, w zakładach, szkołach itp. Będzie on także rozsyłany prasie, więc... najlepiej zaznaczać już teraz cały miesiąc na imprezy, a potem tylko wpisywać kiedy gdzie iść ;)
separator
ABC 08-02-2010 21:01:52
Podoba mnie sie to. W Raciborzu zaczyna sie robic coraz ciekawiej. Jeszcze warto zobaczyc co sie bedzie działo w odnowiononym RCK. Mam tez nadzieje, ze hala Rafako po remoncie tez bedzie sluzyla jakims ciekawym wydarzeniom.
separator
Pan Kontekstowy  12-03-2010 03:30:20
separator
wiadomosci rtk
dzialki budowlane
Z jakiej pensji byłbyś zadowolony?
 Do 1000 zł
 Do 2000 zł
 Do 3000 zł
 Do 4000 zł
 Do 5000 zł
 Do 10 000 zł
 powyżej 10 000 zł
strefa obywatelska

button lewy button prawy
Patryk Gmyz
fota

5 marca na świecie pojawił się nowy mieszkaniec Krzyżanowic, a jest nim Patryk Gmyz.

Fałszywe 100 markówki

Baczność na 100 markówki! Fałszywe 100 markówki z datą 1. kwietnia 1898 są w obiegu. Są one dość zgrabnie podrobione, tylko 1 milimetr węższe i 2 milimetry dłuższe od prawdziwych. Podpadają na nich także wyrazy „Reichsbanknote” i „Ein hundert Mark” z powodu tłustego druku - ostrzegała 9 marca 1905 r. raciborska prasa.