|
Urzędnicy lubią dużo dzwonić Racibórz | 22-08-2009 13:27 | WAW .
Ratusz podał, że potrzebuje przez dwa lata 306 720 minut rozmów stacjonarnych, 71 568 minut na połączenia międzymiastowe w ruchu automatycznym, 3240 minut na połączenia z sieciami komórkowymi, transmisję faksów w standardzie analogowym (min. 14400 bit/s) oraz łącze o minimalnych parametrach: download min. 4 Mbit/s, upload min. 512 kbit/s, min. 5 adresów użytkowych IP, a do tego dostawę urządzenia abonenckiego (Router z modem oraz min. 4 portowy switch w standardzie Ethernet 100 Base TX). Pomijając szczegóły techniczne, wychodzi, że urzędnicy przegadają w tym czasie z własnej inicjatywy łącznie 381 528 minut, czyli 264 dni. Na jeden z 155 etatów w magistracie przypada 2461 minut rozmów wychodzących, czyli ponad 40 godzin. Jeśli uwzględnić, że w ratuszu są zatrudnione sprzątaczki, konserwatorzy oraz kurierzy, to wychodzi, że dla wierchuszki aparat telefoniczny jest niezwykle ważnym narzędziem pracy i to mimo dostępności do e-maili czy komunikatorów internetowych. Dodajmy też, że w lipcu magistrat podpisał z Erą dwuletnią umową na dostawę następujących usług telefonii komórkowej: 1 aktywacji 400 minut, 6 aktywacji po 200 minut, 6 aktywacji po 100 minut, 13 aktywacji po 60 minut, 5 aktywacji na łączną ilość 2900 minut (bramki), 5 aktywacji na łączną ilość 250 SMS-ów, dostawę 24 jednakowego typu telefonów komórkowych wraz z ładowarkami, sieciowymi i akcesoriami. Z miejskiej kasy za komórki trzeba będzie zapłacić blisko 66 tys. zł (obejmuje też świadczenie usług związanych z dostępem do globalnej sieci Internet w standardzie UMTS z obsługą krótkich wiadomości tekstowych za pośrednictwem SMSC). (w)
|
|























