|
Nastolatek zatruł się czadem Racibórz | 08-02-2010 13:03 | WAW .
Kiedy 15-letni lokator III piętra bloku przy ul. Wojska Polskiego poszedł się kąpać, nie przypuszczał, że za parę chwil karetka pogotowia odwiezie go do szpitala. Około godziny 9.30 jego matkę zaniepokoił brak kontaktu z synem. Próbowała nawiązać z nim rozmowę, ale chłopak nie reagował. Zorientowała się, że stracił przytomność i wezwała ekipę pogotowia. Lekarz stwierdził, że przyczyną utraty przytomności jest najprawdopodobniej ulatniający się czad. Na miejsce wezwano strażaków. Ci potwierdzili obecność tlenku węgla w pomieszczeniu. Wydobywał się z piecyka gazowego (junkersa). Strażacy przewietrzyli mieszkanie i powiadomili administratora, a ten kominiarza. – W większości takich przypadków powód jest jeden - ludzie mają zbyt szczelne okna – zaznacza asp. sztab. Stefan Kaptur, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Raciborzu. |
|
















